Rocznik Horneta: 2001
Pojemność: 600
Wiek: 32 Dołączył: 02 Maj 2009 Posty: 13 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-01, 01:36 Zimowa stluczka :)
Opisując po krotce mój kolejny raz był całkiem cool cóż najprościej jak można jeździłem sobie na Quadzie i jak tu nagle mi drzewo w lesie nie wyskoczylo pod koła no i czołówka wrażenia bezcenne
Ps.: nie wsiadajcie na quada pod wpływem
_________________ Zbyt mało wiem, by być niekompetentnym-Woody Allen
mój pierwszy raz miałem 3dzień po zakupie moto, po całym dniu jeżdżenia położył mnie piasek pół km od domu, dzielnice po zimie kiepsko oczyszczone, przedni za mocno i gleba. dobrze że nie jechałem szybko i nabiłem sobie tylko siniaka na udzie, trochę zarysowałem owiewkę i crashpada, który się ugiął. od tej pory jestem bardziej skoncentrowany na drodze
Rocznik Horneta: BRAK
Pojemność: BRAK
Inne moto: Blady 954
Wiek: 24 Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 462 Skąd: ...
Wysłany: 2010-04-14, 11:47
no to ja zawitałem do tego tematu
W piątek jadąc sobie od Pruszkowa chcąc skręcić w trasę toruńską, dla nie znających tej drogi jest tam droga jednokierunkowa i taki zakręt w tunelu, mijałem po prawej stronie wlekące się samochody. Niestety jeden kierowca nie pamiętam dokładnie ale chyba srebrna octavia wykonał pewien manewr który ciężko mi wytłumaczyć, mianowicie minimalnie odbił kierownicą w prawą stronę. Przypuszczam że po prostu nie patrzył w prawe lusterko a zmienił tor jazdy bo chciał coś ominąć może jakąś dziurę lub coś innego. Ja trochę spanikowałem widząc spychający mnie pojazd odbiłem minimalnie w prawo akurat najeżdżając na ciągłą linie i odruchowo nacisnąłem przedni hamulec. W tym miejscu dodam że o tyle że pogoda tego dnia była OK suchy asfalt itd to w tunelu sprawa wyglądała inaczej, mokro i kupę błota w miejscu gdzie nie jeżdżą koła samochodów. Dalszy ciąg zdarzeń był wiadomy do przewidzenia... zablokowane przednie koło moto przewróciło się na lewą stronę i ładnie razem ze mną wylądowało na poboczu. Oczywiście nikt ani człowiek który mi zajechał drogę ani inny kierowca nie raczył się zatrzymać... w sumie to mieli mało czasu bo szybko podniosłem siebie i motocykl. Najciekawsze jest to że od momentu jak zaczęło mi uciekać przednie koło pamiętam tylko 2 urywki jak moto już leżało i je gasiłem i jak podniosłem motocykl i próbowałem odpalić (nie uderzyłem się w głowę ) Jako że jechałem wolno ok 20km/h i byłem odpowiednio ubrany to mi się nic nie stało... niestety nie mogę powiedzieć tego o hornecie bo ten wygląda mało atrakcyjnie z lewej strony porysowany dekiel alternatora, bak, końcówka kierownicy, klamka sprzęgła, podnóżek i połamana akcesoryjna owiewka
dodam jeszcze że moto nie chciało odpalić po całym zdarzeniu i w końcu padł akumulator dopiero jak zatrzymałem motocyklistę na srebrnym hornecie po 2003 roku z rejestracją zaczynającą się na WWL udało nam się go odpalić z pychu.... oczywiście chciałem podziękować koledze za pomoc
_________________ Lepiej być znanym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem...
BORYS pechowo Całe szczęście, że prędkość mała. Szkoda tylko strat i tego, że pajac nie mając pojęcia o niczym uciekł
Ze swojego małego doświadczenia stojące auta staram się wyprzedzać lewą stroną. Mam nadzieję, że w lewe lusterka patrzą częściej
Rocznik Horneta: BRAK
Pojemność: 1000
Inne moto: CB 1000 R
Wiek: 38 Dołączył: 04 Gru 2008 Posty: 734 Skąd: Litzmannstadt ;)
Wysłany: 2010-04-14, 11:58
Oj Borysku ,do Zlociczku wypieścisz maszynkę. Ważne żeś cały i wszystkie kończyny sprawne. Będziesz miał więcej czasu na chluśniem bo uśniem ,tak się właśnie zastanawiam czy ABS w takiej sytuacji by pomógł.
dodam jeszcze że moto nie chciało odpalić po całym zdarzeniu i w końcu padł akumulator dopiero jak zatrzymałem motocyklistę na srebrnym hornecie po 2003 roku z rejestracją zaczynającą się na WWL udało nam się go odpalić z pychu.... oczywiście chciałem podziękować koledze za pomoc
Eeee Borys, to byles Ty!
A myslalem ze nikt z forum.
No na poczatku nie wiedzialem czy sie zatrzymales tak uo (bo nie wygladalo to zle) czy wlasnie cos sie stalo. Dobrze ze machnales.
W sumie w porzadku ze nic sie nie stalo. Nie wygladalo to zle. Tak naprawde to tylko kosmetyka Jak cos, to polecam sie na przyszlosc Oby jak najmniej bylo taki sytuacji.
_________________ Weź dwie... a jak sie stłucze jedna!
Hehe, prosze jak sie koledzy znalezli
Szkoda moto Borysku, ale dobrze ze Ty uchowales sie caly
Lepiej z takim wpisem niz innym sie tu pojawic.. wkoncu mowi sie ze motocyklistow dzielimy na takich co juz mieli glebe i takich co dopiero beda ja mieli. Oby jednak sie to nie sprawdzalo do konca.. przyczepnosci Panie i Panowie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum